Toby wciąż zastanawiał się, czy nie słyszy głosów, kiedy Tina ponownie go zawołała:
– Otwórz, Toby. Proszę…
Toby skupił się, gdy usłyszał jej płacz, i wiedział już, że to nie sen. Wstał z łóżka, zapalił światło i podszedł do drzwi. Jego oczom ukazała się kobieta z potarganymi włosami i w podartym ubraniu. Zastygł na moment, marszcząc brwi.
– Tina?
– Toby… – Tina spojrzała na niego ze łzami w oczac






