Sonia była zaskoczona widokiem Toma, ale jeszcze bardziej zdziwiła się, gdy kazał jej wsiąść do samochodu. Zerknęła na szybę tylnych drzwi. Była przyciemniona, więc nie mogła stwierdzić, czy ktoś tam siedzi.
– Czy muszę robić to, co mówisz? – Niechętnie podchodziła do słów Toma.
– To prezes Fuller kazał pani wsiąść – odpowiedział Tom.
– Nie, dziękuję. – Wzrok Sonii pociemniał, gdy usłyszała imię T






