Zane nie mógł się powstrzymać. Podniósł dłoń do nosa i wziął wdech, by poczuć słaby, przyjemny zapach, który pozostał na jego skórze. Natychmiast rozpoznał, że to woń perfum Sonii, która utrzymała się po ich uścisku dłoni. Perfumy pachniały świeżo i elegancko, dokładnie tak, jak aura, którą roztaczała wokół siebie Sonia. Nie mógł oprzeć się pragnieniu wdychania tego zapachu jeszcze przez chwilę i






