Zanim Sonia zdążyła odebrać sukienkę od Rebecci, Tina podeszła i wyciągnęła rękę, by ją wyszarpnąć. – Tę też chcę.
Czerwone usta Sonii zacisnęły się mocno.
Rebecca była teraz jeszcze bardziej wściekła. Patrzyła na Tinę, podparłszy się pod boki. – Czy ty celowo próbujesz nam dokuczyć? Przed chwilą zabrałaś sukienkę Pani Prezes, a teraz chcesz zrobić to znowu?
Tina przewiesiła sukienkę przez ramię.






