Sonia dotknęła swojego brzucha, a delikatny uśmiech wykrzywił jej usta.
Kiedy Toby to zobaczył, przez jego umysł przemknęła pewna myśl. – <i>Nie wygląda na to, żeby nienawidziła dziecka. Więc dlaczego ona…</i>
– Mamusiu! – Douglas przerwał tok myśli Toby’ego.
Douglas znów huśtał jej ręką, skarżąc na Toby’ego.
– Tatuś mi dokucza.
Sonia otrząsnęła się i spojrzała na Douglasa.
– Co tym razem zrobił M






