– Wiesz, to wcale nie musi być takie skomplikowane. Myślę, że mam pewien pomysł – przeciągał słowa Charles z cichym chichotem.
Sonia spojrzała na niego czujnie. – O co chodzi?
– Zapomniałaś, że dwa miesiące temu dałaś mi swoją obrączkę i Serce Oceanu? Chciałaś, żebym je sprzedał, a dochód przekazał na rzecz obszarów wiejskich, pamiętasz? Biżuteria wciąż jest u mnie i pomyślałem, że mogłabym ją prz






