Sonia zamknęła za sobą drzwi, zanim do niego podeszła.
– Nie ma jeszcze nawet popołudnia.
– Muszę zająć się czymś po południu, więc planuję pojechać do szpitala wcześniej – odpowiedział Toby, wstając z miejsca.
Słysząc to, skinęła głową.
– Dlaczego nie powiedziałeś mi, że tu jesteś?
– Chciałem zrobić ci niespodziankę. – Posłał jej promienny uśmiech, na co Sonia przewróciła oczami i skomentowała:
–






