Odstawiając pudełka z lunchem na stolik kawowy, Toby odwrócił się i spojrzał na Sonię, po czym odpowiedział:
– Mam na myśli to, że od teraz będę często tu przychodził, żeby zjeść z tobą, a w tym czasie możemy mieć pewne intymne interakcje. To chyba niewłaściwe, żeby ona za każdym razem tak po prostu wpadała, prawda?
Słysząc jego słowa, Sonia zaczerwieniła się, wpatrując się w niego. Prychnęła i mr






