Żałosny widok kobiety sprawił, że Toby miał ochotę torturować ją jeszcze bardziej niż kiedykolwiek. Wiedział jednak, że nie zniesie ona już jego ostrego traktowania, więc nie miał innego wyjścia, jak tylko wziąć głęboki oddech i stłumić w sobie chęć dalszego znęcania się nad nią. Przesunął dłonią po jej płonącej twarzy, mówiąc głębokim głosem: – Do kogo należę? Powiedz mi swoje imię. Skąd mam wied






