Otrzymawszy dokument od Sonii, Daphne wyszła z nim i z termosem. Kiedy wyszła, Sonia oparła się wygodnie w fotelu. Masując nasadę nosa, wypuściła z siebie westchnienie ulgi.
Nagle dotarło do niej, jak bardzo Daphne zmieniła się w ostatnim czasie. Dawna Daphne była surowa, całkowicie pochłonięta pracą, a jej twarz tak pozbawiona wyrazu, że aż przerażająca.
Ta Daphne była inna. Nie tylko przestała b






