Zane splótł dłonie za głową i zaczął narzekać: „Nie rozumiem, jak to możliwe, że wyrosłyście na tak różne osoby, skoro wychowywał was ten sam ojciec! Wiem, że nie jesteście siostrami z krwi, ale jak ty mogłaś wyrosnąć na tak dobrą, a ona na tak złą?! Czy uczono was inaczej?”
Sonia zaśmiała się w odpowiedzi. „Oczywiście, że uczono nas tego samego. Jedyną różnicą są nasze geny”.
Zrobiła krótką pauzę






