Zgodnie z oczekiwaniami, Daphne uspokoiła się po usłyszeniu zapewnień Soni, że chce się spotkać w sprawach zawodowych. Daphne rozmasowała dość napięte policzki, po czym odpowiedziała. 'Jasne, pani prezes. Proszę mi dać znać, gdzie się spotkamy. Mogę przyjść o dowolnej porze'. Daphne nadal miała wolne, więc dysponowała mnóstwem czasu.
Sonia zerknęła na zegarek na nadgarstku. 'Spotkajmy się o 10.00






