Sonia poklepała Toby'ego po udzie, dając mu znak, że może przestać jej usługiwać.
Toby odłożył sztućce, wstał i powiedział: "Pójdę umyć ręce."
"Dobrze." Sonia skinęła głową.
Gdy Toby odszedł, Sonia spojrzała na asystentkę stojącą przed nią. "Możesz to tutaj zostawić. Dziękuję."
"Nie ma za co, panno Reed. Czy powinnam już wrócić do pracy?" Osobista asystentka wskazała na drzwi.
"Tak, możesz iść" -






