Sonia widziała to zdanie w internecie i teraz znów przemknęło jej przez myśl, uznając je za niezwykle trafne w obecnej sytuacji między nią a Tobym.
Oczywiście Sonia wiedziała, że obecny stan Toby'ego nie był próbą uwiedzenia jej, a jedynie skutkiem ubocznym pikantnego jedzenia, które przed chwilą zjadł.
Toby w ogóle nie tolerował pikantnych przypraw. Wystarczyła odrobina, by zaczął cierpieć, a to






