Z każdym dniem Ty stawał się coraz bardziej wycofany. Tylko ojciec potrafił go nieco pocieszyć, i to jedynie wtedy, gdy zapewniał go, że doktor Kaelen wkrótce wróci.
Ryker czuł narastającą frustrację, ale na razie był bezsilny. To była jego wina — nie poświęcał wystarczającej uwagi potrzebom i zajęciom syna. Jeśli to potrwa dłużej, wszystko pójdzie na marne.
Ryker nienawidził tracić kontroli, a ob






