– Wow, ta dziewczyna to prawdziwa tygrysica. Spójrz na te ślady na szyi! – wykrzyknął zaszokowany Kellan, gdy spotkali się następnego dnia.
Cyprian patrzył na Kaelena z lekkim przerażeniem; na szyi chłopaka widniały wyraźne malinki.
Kaelen tylko uśmiechnął się i mrugnął do nich w odpowiedzi. Jak zwykle nie musiał nic wyjaśniać. Byli przyzwyczajeni do jego łóżkowych eskapad, ale pierwszy raz widzieli go tak odważnie naznaczonego w widocznych miejscach.
– Seks jest świetny – Kaelen znów mrugnął, po czym ruszyli w stronę auli, podczas gdy on sam robił wszystko, by nie utykać. Tyłek strasznie go bolał; mimo że wziął środki przeciwbólowe, ból tylko trochę zelżał, a chodzenie wciąż sprawiało mu dyskomfort. Mężczyzna był zeszłej nocy prawdziwą bestią, wciąż wściekły na Kaelena za tę niedoszłą randkę.
Nie mógł powiedzieć przyjaciołom, przez co przechodzi, bo inaczej zasypaliby go gradem pytań, na które nie chciał odpowiadać.
Wszyscy absolwenci siedzieli już na boisku, czekając na procesję władz uniwersyteckich i honorowego gościa.
Kaelen siedział z przyjaciółmi. Byli tacy szczęśliwi, co było widać na ich twarzach. Po rozdaniu dyplomów będą mogli w pełni skupić się na nadchodzącym egzaminie państwowym.
– Ahhh, to już to. W końcu – wykrzyknął Cyprian, gdy ceremonia się zaczęła, a gwar na boisku przypominał szum oceanu.
– Naszym gościem honorowym jest absolwent inżynierii z tej uczelni. Jego rodzina jest właścicielem tej szkoły, a on sam jest młodym prezesem – szepnął ktoś za plecami trójki przyjaciół.
– Idioto, kto by nie znał rodziny Sterlingów? To jedna z najbogatszych rodzin w kraju, a nawet w całej Azji – dodał drugi głos.
– Ryker Sterling to młody miliarder, nic dziwnego, że jest najbardziej pożądanym kawalerem w kraju.
– Spójrz na niego, jest taki przystojny. Marzenie każdej dziewczyny, idealny bogaty mąż.
Kaelen i jego przyjaciele tylko spojrzeli na siebie z uśmiechem, słuchając tych szeptów.
Kaelen spojrzał na mężczyznę na scenie; rzeczywiście, Ryker Sterling był bardzo przystojny i z pewnością byłby idealnym mężem dla jakiejś szczęściary w przyszłości.
Po chwili szepty ustały, bo uroczystość nabrała tempa. Gość honorowy wygłosił inspirujące przemówienie do wszystkich absolwentów.
Wszyscy słuchali z podziwem potężnych słów człowieka na podium. Był niezwykle wpływowy, a każde jego słowo zapalało iskrę w słuchaczach, motywując ich do sięgania po więcej. Mógł być młody, ale jego mądrość wydawała się niezmierzona – nic dziwnego, że został najmłodszym miliarderem na stanowisku CEO.
Na całym boisku panowała cisza, gdy pan Ryker Sterling przemawiał; każdy chłonął jego słowa. Nawet Kaelen poczuł się poruszony; w sercu poczuł dumę z samego siebie, wiedząc, że robił to, co trzeba, by osiągnąć cel. Przemówienie prezesa zainspirowało go do jeszcze cięższej pracy.
Kaelen, wraz z innymi studentami, uśmiechał się i potakiwał w trakcie wystąpienia. Było oczywiste, że Sterling zainspirował całe roczniki Uniwersytetu Kyros.
Po przemówieniu absolwenci zaczęli ustawiać się w kolejkach po dyplomy, wręczane przez dziekanów, gościa honorowego i władze uczelni.
Kaelen odebrał swój dyplom i uścisnął dłoń dziekana, rektora oraz gościa honorowego. Uśmiechnął się do nich uprzejmie i poczuł lekkie onieśmielenie, gdy pan Ryker Sterling odwzajemnił uśmiech bardzo ciepło.
Kaelen poczuł lekkie zażenowanie, gdy zauważył, że pan Sterling przygląda się intensywnie nie do końca wyblakłym śladom na jego szyi. Kaelen wiedział, że tamten doskonale wie, czym są te znaki. Poczuł, że się rumieni, zanim zszedł ze sceny.
Był zachwycony spotkaniem z młodym prezesem. Mimo sukcesów i statusu, Sterling wydawał się bardzo przystępny. Wszyscy w kraju uważali rodzinę Sterlingów za niemal królewską; ich wpływ na politykę i gospodarkę był nie do przecenienia.
Ceremonia dobiegła końca, wszyscy cieszyli się z tego doniosłego wydarzenia, które wieńczyło lata ich ciężkiej pracy i wytrwałości.
Cyprian i Kellan świętowali z rodzinami i zaprosili Kaelena, by do nich dołączył. Kaelen uprzejmie odmówił, uśmiechając się, choć w sercu poczuł ukłucie pustki. Ta uroczystość przypomniała mu, że nie ma nikogo bliskiego, komu mógłby ofiarować ten sukces.
Wczoraj odwiedził grób rodziców; siedział tam i rozmawiał z dwoma zimnymi kamieniami przez dwie godziny, opowiadając im o swoim osiągnięciu. Tylko te dwa nagrobki mu zostały na chwile smutku.
Szedł właśnie do samochodu, gdy otrzymał pustą wiadomość. Uśmiechnął się i przyspieszył kroku. To była prawdopodobnie ostatnia pusta wiadomość, jaką kiedykolwiek otrzymał. Dzisiaj skończył studia i wszystko, co łączyło go z nadawcą tych wiadomości, również dobiegało końca.
Odzyska wolność i – jak sobie obiecał – pogrzebie tę przeszłość w najgłębszych zakamarkach pamięci, by zacząć nowe, lepsze życie jako lekarz. Ale zanim to nastąpi, zamierzał cieszyć się tym mężczyzną ostatni raz. Z radosnym uśmiechem na ustach ruszył na miejsce spotkania.
Kaelen wszedł do pokoju pełen euforii. Zobaczył go siedzącego na kanapie; na stoliku kawowym, zazwyczaj zawalonym dokumentami, stały teraz papierowe torby.
Ich spojrzenia się spotkały, a mężczyzna gestem przywołał go do siebie.
– Dla ciebie – powiedział spokojnie, wskazując na torby.
Kaelen powoli otwierał prezenty: markowe zegarki, perfumy, torby, ubrania i buty.
Był zaskoczony; to był pierwszy raz, kiedy jego „sugar daddy” dał mu prezenty. Był hojny, jeśli chodzi o pieniądze, ale nigdy wcześniej nie dawał mu upominków. Kaelen wiedział, że to z okazji ukończenia studiów, ale nie sądził, że mężczyzna zdobędzie się na taki gest.
– Dziękuję – powiedział uprzejmie i z radością przeglądał podarunki, podczas gdy mężczyzna obserwował go w milczeniu.
Po chwili zadzwonił dzwonek i dwaj kelnerzy zaserwowali wykwintną kolację. Było też wino i szampan.
Kaelen nic nie mówił, ale cieszył go wysiłek tego chłodnego człowieka. Było jasne, że świętują jego sukces, i był bardzo szczęśliwy, nawet jeśli nie mógł tego w pełni okazać siedzącemu naprzeciwko, niewzruszonemu mężczyźnie.
Mimo krępującej ciszy, Kaelen delektował się kolacją; to był ich pierwszy wspólny posiłek. Myślał, że wieczór po rozdaniu dyplomów spędzi samotnie, ale ten człowiek – zazwyczaj tak zimny i obojętny – sprawił, że ten dzień stał się dla niego wyjątkowy. Oprócz prezentów i jedzenia, najbardziej poruszył go sam fakt, że tamten zadał sobie trud.
Pierwszy raz mężczyzna wezwał go nie dlatego, że potrzebował jego ciała, by zaspokoić żądzę lub odreagować stres związany z pracą. Kaelen cieszył się, że ma z kim dzielić radość z dzisiejszego dnia, nawet jeśli z tą osobą nie łączyła go żadna więź emocjonalna.
To, co ich łączyło, było czysto fizyczne – potrzeba bliskości, którą obaj czerpali z seksu. Ale to miało się skończyć tej nocy, teraz, gdy Kaelen odebrał już swój dyplom.
Obaj wypełnili swoją część umowy. Po tej nocy Kaelen będzie wolny od zobowiązań, które wiązały go tym układem.
****😊😊****






