GRAND LORD VLADYA
Drzwi skrzypnęły, a Wielki Lord Vladya wszedł do komnaty. Daemonikai nie odwrócił się, wciąż stał tyłem do pokoju, ale Vladya tego nie potrzebował.
Przeszedł przez pomieszczenie cichym krokiem, zajmując miejsce obok swojego najstarszego przyjaciela przy oknie.
Fale smutku i rozpaczy emanowały od Daemonikaia, żal wisiał w powietrzu.
Jak pocieszyć mężczyznę, który obudził się w






