– Widziałaś już ich wielkiego króla? – zapytała Erin, zwracając się do Hama, innego niewolnika pracującego obok niej. Mówili cicho, ale Emeriel wyostrzył słuch na wzmiankę o królu.
– Nie – Ham potrząsnęła głową, zręcznie wyrywając upartego chwasta. – Ale jestem ciekawa, jak wygląda. Plotki, które słyszałam o nim, odkąd byłam mała, trzymały mnie z daleka od jego bestialskiej formy, gdy był dziki.






