Drżała, rozpaczliwie ściskając piersi, szczypiąc sutki, a jej jęki ulatywały niczym melodia ekstazy.
"Dobrze... O bogowie..." Jej słowa stały się niezrozumiałe, zlewając się w bezsensowne dźwięki rozkoszy.
Piżmo dziewczyny doprowadzało go do szaleństwa. Zapach nasilał się z każdym pociągnięciem z jej żyły, zalewając jego zmysły odurzającym pożądaniem.
Jego dłoń powędrowała, obejmując jej mokre łon






