**WIELKI KRÓL DAEMONIKAI**
Wielki Król Daemonikai zerwał się na równe nogi, jego pierś unosiła się gwałtownie, gdy walczył o oddech.
Pozostałości oglądania ostatniego tchnienia syna kurczowo go trzymały, gdy zatoczył się do okna. Łapczywie chwytał powietrze, obserwując, jak pierwsze promienie świtu malują niebo.
Piersi go bolały, a serce płonęło.
Ale duszny dyskomfort, który go obudził, był czymś






