EMERIEL
Emeriel wsunęła się w ostatnie z ubrań, kątem oka dostrzegając swoje odbicie w wysokim, eleganckim lustrze o drewnianej ramie.
Smutny, niemal gorzki uśmiech zadrżał na jej ustach, gdy wpatrywała się w dziewczynę spoglądającą z powrotem. W odbiciu nie była to Księżniczka Galilea, lecz Emeriel.
"Dziękuję," szepnęła szczerze.
Niewolnicy z dworu skłonili się głęboko, po czym cicho opuścili syp






