GRAND KING DAEMONIKAI
Jej ciało poruszało się wraz z jego, każdy ruch, każde wygięcie zaprojektowane, by uwodzić, by wciągnąć go głębiej. Słodkie, urywane jęki wypełniały powietrze, oplatając go, upajając.
Daemonikai wbił się w jej ciepło, nie mogąc się nasycić. Musiał głębiej.
"Tak," jęknęła Galilea. Jej palce musnęły jego ramiona, lekkie jak piórko, a jej jasnoniebieskie oczy wbiły się w jego






