KSIĘŻNICZKA AEKEIRA
– Kiedy wrócisz do domu? – spytała Aekeira.
Obok niej ciało lorda Vladya napięło się.
Łowili ryby nad ustronnym strumieniem. Lord Vladya złowił kilka, podczas gdy Aekeira nie złowiła żadnej. Nie żeby się tego spodziewała.
Emeriel zawsze był w tym ekspertem, ale Aekeirze podobała się prostota tego zajęcia w jego towarzystwie.
– Nieprędko – odparł wymijająco.
Minęły trzy tygodni






