languageJęzyk

228

Autor: Jakub Lewandowski21 kwi 2025

Przełamało to jej obronę, zalewając ją rozkoszą za rozkoszą.

Futrzasta dłoń lorda Władysia przytrzymywała jej wijące się ciało, gdy on wciąż wbijał palce w jej wygłodniałe ciało.

Jego uścisk był zaborczy, jakby prywatne miejsce Aekeiry było jego prawem. Jego, by najeżdżać, jego, by otwierać, jego, by zawłaszczać.

Cofając kły, wyrwał myśli wprost z jej głowy. "To jest moje" – warknął, wbijając głęb

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki