CZĘŚĆ 4 {Ostatnia część serii}
•
WIELKI KRÓL DAEMONIKAI
Otworzył oczy niechętnie, rażony jasnymi promieniami porannego słońca. Ciepło światła na jego twarzy kontrastowało z chłodem twardej ziemi pod nim.
Zmrużył brwi. To… nie moja komnata.
Powoli podnosząc się, spojrzeniem ogarnął znajome, choć słabo oświetlone pomieszczenie.
Ciemne ściany i małe okno w rogu, przez które przesączały się smugi






