Emeriel odetchnęła z ulgą, widząc, że Daemonikai odzyskał zmysły. Cokolwiek go opanowało tamtej nocy, było przerażające. Nieokiełznane.
Wciąż widziała dzikie, nieobecne spojrzenie w jego oczach. Wciąż czuła to, co stało się potem.
Wpychając te ohydne, niepokojące wspomnienia na dno, Emeriel pomyślała o czymś innym.
O dniach poprzedzających tę okropną noc. O ich wspólnych dniach w domku.
Pomyśl






