Nawet tak prosta czynność jak oddychanie brzmiała w ciszy jak grzmot.
Vladya wpatrywał się w Daemonikaia, jakby ten postradał zmysły. Aekiera odwzajemniała dokładnie to samo spojrzenie, podczas gdy Emeriel gwałtownie wciągnęła powietrze.
Wypowiedzenie tego na głos uczyniło to rzeczywistością – nawet dla Daemonikaia.
– Nie mogę w to uwierzyć – Daemonikai potrząsnął głową z niedowierzaniem, patrz






