Coś mrocznego kotłowało się w piersi Daemonikaia. Coś, co żądało krwi.
W mgnieniu oka się poruszył. Jeszcze przed chwilą stał na podium, a już był tam, gdzie Zaiper. Tylko po to, by zastać pustkę.
Na sali rozległ się szmer.
Zaiper był już po drugiej stronie sali, dopadł Aekeirę, chwycił ją, wyrwał z miejsca i jedną ręką zacisnął mocno na jej gardle, wciągając ją na otwartą przestrzeń.
"Co ty d






