Tiffany usłyszała otwierające się drzwi i zerknęła w tamtą stronę. Widząc Sydney stojącą tam bez zmiany butów, westchnęła i rozciągnęła się na kanapie. Była całkowicie wyczerpana po dniu udręki z trudnym klientem. – Nie mam dziś siły cię zabawiać.
– Twój eks – powiedziała bezradnie Sydney i wskazała na mieszkanie po drugiej stronie korytarza. – Kazał mi po ciebie przyjść na grilla. Mówił, że widzi






