Biorę głęboki oddech, zdezorientowana, czy chcę dać upust swojej wściekłości, czy ją stłumić.
Bo to mnie naprawdę, ale to naprawdę wkurzyło. Jak on śmie używać mojej ciąży jako powodu, by trzymać mnie z dala od tego? Jakbym była jakąś tykającą bombą, która wybuchnie w środku jego napadu i zrujnuje wszystkie plany. W ciąży czy nie, jestem w pełni zdolna do decydowania o tym, co mogę, a czego






