Kolejne kilka miesięcy mija szybciej, niż sądziłam.
Kent i ja spędzamy ze sobą właściwie każdą minutę, co – jak myślałam – będzie mi działać na nerwy, ale…
Cóż. Dogadujemy się naprawdę świetnie, zwłaszcza gdy pracujemy razem nad takim projektem jak ten. Budzę się każdego ranka z głową pełną pomysłów, opowiadając o nich Kentowi przy kawie i śniadaniu, podczas gdy nasza rodzina kręci się






