– Jerome i ja jedziemy do miasta po zakupy – mówi Daniel, wzruszając lekko ramionami. – Chcieliśmy sprawdzić, czy Fay chce pojechać z nami.
– Ooo! – wzdycham gwałtownie, splatając dłonie pod brodą. – Tak, tak, tak! Pozwólcie mi tylko wziąć torebkę…
Rzucam się w stronę drzwi, ale Kent wyciąga rękę, dotykając lekko mojego ramienia. – Fay – mówi, a jego oczy są pełne troski, gdy na mnie pa






