Niestety, nasze dzisiejsze sprawunki są krótkie. Patrzę tęsknie na małą kawiarnię w dole ulicy, rozważając zmuszenie Daniela i Jerome'a do pójścia ze mną na szybkie espresso, ale…
Cóż, Kent mówił poważnie o jednej godzinie, a jeśli nie wrócę, zacznie się martwić i ruszy mnie szukać. Przewracam oczami na myśl o tym, jak irytujący potrafi być, gdy Daniel parkuje samochód i wszyscy wysiadamy,






