Perspektywa Penelopy
To była Angie.
Osoba, która wpadła do pokoju.
Nie, ona wparowała do pokoju jak cholerny sztorm. Włosy rozczochrane, twarz zaczerwieniona, ramiona wymachujące jakby była gotowa do walki – i szczerze mówiąc, prawdopodobnie na to zasłużyliśmy.
Wciąż byłam wtulona w ramiona Edwarda. Jego pierś była ciepła przy mojej, moje ciało dopasowane do jego, jakbym tam przynależała. Ale w mo






