Punkt widzenia Penelopy
Otworzyłam dziś rano oczy i zobaczyłam twarz Archera, który na mnie patrzył.
Przez sekundę nie czułam się nawet jak we własnym ciele. Wciąż to czułam – tę chwilę – wpadanie do wody, chłód owijający mnie jak demon, obijający mną. Pamiętam, jak łapałam powietrze, ale nic z tego. Moje płuca już się poddały. Szczerze mówiąc, myślałam, że to już koniec. Że to mój ostatni oddech.






