Perspektywa Penelopy
Wpadłam do sypialni, wciąż czując lekkie oszołomienie po pięciu kieliszkach szampana, które zamówił Archer podczas kolacji. Randka była… w porządku. Ale coś w całym wieczorze wydawało się nie tak – jakbym próbowała coś udowodnić komuś, kogo nawet tu nie było. Włączyłam światło i zamarłam, serce zatrzymało się w pół uderzenia.
Edward – w mojej sypialni – siedział na moim łóżku.






