Perspektywa Penelopy
Kiedy się odwróciłam, moje serce waliło tak mocno w piersi, że już wyobrażałam sobie Tatianę stojącą tam z ogniem i furią płonącą w jej ciemnych oczach.
Ale to nie była Tatiana.
Wypuściłam drżący oddech, kolana uginały się z ulgi. Przez sekundę myślałam, że zostałam przyłapana.
Zamiast tego, to była kobieta – może po trzydziestce, ciemnobrązowe włosy związane w niechlujny kucy






