Perspektywa Penelopy
Edward zaparkował samochód przed czymś, co wyglądało na opuszczony magazyn. Przejechaliśmy przez bramę z napisem Stokebridge.
Gdzie my, do cholery, jesteśmy?
Zanim zdążyłam odpiąć pas bezpieczeństwa, stał przy moich drzwiach, otwierając je pospiesznym, płynnym ruchem. Jego uścisk na mojej dłoni był mocny – zaborczy – i pociągnął mnie w stronę masywnych czarnych drzwi, strzeżon






