Perspektywa Edwarda
Dobra, może i przyjazd do Redbrook nie był dokładnie w planach. Ale kiedy Archer zaczął gadać o wizycie, paplać o tym, jak to zamierza sprawdzić, co słychać u Penelope, straciłem panowanie. Nie zamierzałem siedzieć z założonymi rękami i patrzeć, jak on wkracza do akcji. Nie zamierzałem pozwolić, żeby mi się wymknęła. Nie w ten sposób. Nie jemu. Nikomu.
Wciąż nie mogłem znieść m






