Perspektywa Penelopy
Jednym szybkim ruchem obrócił mnie na bok, jego palce wbiły się w moje biodra, ciało przywarło do mojego, jakby nie mógł znieść nawet sekundy rozłąki. Potem znowu był we mnie, wślizgując się tak szybko, tak głęboko, że odebrało mi dech w piersiach.
Moja ręka wystrzeliła do tyłu, chwytając jego bok, moje uda zacisnęły się wokół niego; bałam się, jak szybko się poruszał.
Nie wie






