Punkt widzenia Penelopy
Wpatrywałam się w niego.
W Ethana.
W pierścionek.
W sposób, w jaki jego dłoń trzymała go tak pewnie, mimo że wszystko we mnie drżało.
Wyglądał na tak pewnego. Tak spokojnego. Tak dumnego z tej chwili.
A ja chciałam czuć wszystko, co powinna czuć dziewczyna.
Radość. Ulgę. Miłość.
Ale czułam tylko… zacięcie.
Mój oddech był płytki. W głowie miałam hałas. Moje serce – Boże, moj






