Perspektywa Edwarda
Cholera, Edward!
Nie mogłem uwierzyć, że to robię. A jednak siedziałem tutaj, z sercem łomoczącym jak oszalałe, przewijając w dół, czytając słowa Penelopy jak zakazane wyznanie. Sposób, w jaki mnie opisywała – to było tak, jakby widziała w głąb mojej duszy. A może to fakt, że nie chciałem, by zaglądała do mojej duszy, sprawił, że uderzyło to we mnie z taką siłą.
Czułem, jak moj






