**WRENCH**
– Chcę, żebyś wysłał kogoś, kto wyciągnie pana Crispa z aresztu za kaucją – mówię cicho do telefonu, naciskając przycisk ekspresu do kawy w kuchni. Obserwując Cassandrę przez otwarte przejście, prowadzące do skromnego salonu, gdy sadowi się na dużej sztruksowej sofie, poświęcam dłuższą chwilę, aby przestudiować jej wygląd. Nie pod kątem powierzchownym, nie pod kątem *urody*, ale *fizycz






