Bridget nabawiła się okropnego bólu głowy. Obserwowała Rosalie, która leżała na jej łóżku i wypłakiwała sobie oczy. Próbowała pocieszyć córkę, ale Rosalie nie dawała się uspokoić.
Wciąż szlochała i mamrotała: „On odchodzi. On odchodzi. Taki niespokojny. Jest taki niespokojny. Cierpi. Odchodzi”.
Bridget była rozdarta. Próbowała nakłonić Rosalie do wyjaśnień lub rozwinięcia myśli, ale ta nie chciała






