Milczała. Oddychała chrypliwie, a pot spływał z jej twarzy. Bardzo cierpiała z bólu. Król to zauważył. Puścił jej dłoń, wstał, po czym podszedł do stołu i nalał wody do drewnianego kubka. Zaniósł go z powrotem do niej i lekko uniósł jej głowę. – Masz, wypij to.
Zastosowała się do jego polecenia i wypiła tyle, ile zdołała. Następnie odstawił kubek obok siebie.
– Nie możesz wziąć kolejnej porcji zió






