„Tak... tak bardzo cię potrzebuję” – warknął, a każdą cząstkę jego ciała przenikała gwałtowność.
Tylko tego jej było trzeba. Świadomość, że on jej potrzebuje, dała jej siłę, by stawić czoła nieznanej przyszłości. Dała jej odwagę, by wciąż kochać tego złamanego mężczyznę.
Daphne doszła z głośnym zawodzeniem. Rozpadła się i spłonęła w jednej chwili. Orgazm nie trwał jedynie w jej wilgotnym wnętrzu;






