Bridget wyrzucała sobie, że przez cały dzień była tak zajęta, idąc w stronę sali narad. Trwał pobór nowych pracowników pałacowych, więc miała mnóstwo pracy.
Było już późno w nocy. Zaledwie godzinę temu wygospodarowała dość czasu, by pójść do kuchni i wykraść ogromny posiłek dla Veroniki. Zaniosła jej go do lochu, po czym wróciła do kuchni i sama ugotowała rosół z kurczaka dla Daphne.
Jak zwykle ci






