– Więc nie pozwól jej odejść! Proszę, mój królu!
– Nie mam nad sobą kontroli, jeśli o nią chodzi. Działam wbrew zdrowemu rozsądkowi. Dla kogoś takiego jak ja, to nie lada wyczyn. Ona jest niewolnicą, a mimo to zdołała zyskać nade mną nieodpartą władzę, nawet się o to nie starając. – Szerokie ramię uniosło się i opadło. – Nie zrozumiesz tego, Bridget.
– Och, królu Leonidasie. – Zrobiła krok do przo






