Z perspektywy Genevieve
Moja matka skinęła nieznacznie głową, gdy odwróciłam się, by na nią spojrzeć, odpowiadając na moje niewypowiedziane pytanie, czy wiedział, kim dla niego jestem. Wydawała się bardziej przerażona niż ja się czułam, co tylko wzmogło mój niepokój.
– Henry – wypróbowałam to imię, niepewna, jak się do niego zwracać. Wciąż unikałam mówienia do Aurelii po imieniu. Nie chciałam je






