– Założę barierę ochronną i spotkamy się za kilka godzin na kolacji – zaoferowałam. Cedryk skinął głową, a jego ramiona rozluźniły się, gdy zaczął rozglądać się dookoła. Znał zasady. Chciałam, żeby przez cały czas przebywał w zamku, dopóki nie wymyślimy lepszego planu.
Silas warknął cicho, a jego głos dobiegł przez naszą partnerską więź, przyprawiając mnie o dreszcz na myśl o tym, co miało nadejś






